poniedziałek, 28 stycznia 2013

Krótki tekst o katastrofie (Eksperci…)



Tytułowa „katastrofa” to oczywiście słowo z tytułu serii dokumentalnej, która wczoraj pokazała polski akcent. Wyjaśniam to bo bez, większej zresztą przesady, ktoś mógłby przyjąć, że to jest jakaś ocena tego, co kanał National Geographic wyprodukował i przedstawił.
Oceniać nie będę a nawet nie mogę z tego powodu, że z cała świadomością odpuściłem sobie oglądanie. W poprzednim tekście wyjaśniłem dlaczego nie uważam poświęcania wspomnianemu filmowi czasu za celowe.
Moja refleksja w tak zwanym „temacie filmu” odniesie się do popremieriowej atmosfery. Gdyby ją próbować do czegoś porównać to chyba najlepszą analogia byłoby to, co czuła większość fanów futbolu po meczu Polska- Czechy na sławetnym Euro 2012. oczekiwania były rozbudzone, emocje rozpalone a teraz większość ma kaca, daje do zrozumienia, że szkoda gadać. No a jak się już komuś chce gadać, to są to w większości słowa mało życzliwe i wobec samej produkcji i wobec producentów. I nie ma wielkiego znaczenia kim są mówiący.* No oczywiście jest kilku tłumaczących, że „Polacy, nic się nie stało” w zmodyfikowanej formie „czego mieliśmy się spodziewać?”
I na tym właściwie można by poprzestać o ile w ogóle byłby sens dywagacji na temat „Śmierci Prezydenta” produkcji National Geographic.
Jednak z tej masy głosów wybija się kilka odmiennych, które chwalą produkcję za rzeczowość i wyważenie. Te głosy to „eksperci lotniczy”, w których opiniach oczywiście nie ma zupełnie znaczenia to, że brali udział w badaniu wypadku.
Napisałem wyżej owych „ekspertów” w cudzysłowie i pewnie ktoś mógłby mi zarzucić, że w ten sposób deprecjonuję ich fachowość i takie tam. Pewnie deprecjonuję. Jednak moje deprecjonowanie w porównaniu z tym jak fachowo robią to oni sami to oczywista „amatorka”. Oto na przykład „ekspert” pan Wiesław Jedynak chwali produkcję bo „Dodatkowo – […] - film potwierdza wnioski, jakie w swoim raporcie zawarła komisja Millera co do przyczyn tragicznego lotu do Smoleńska.” **
A jak, do jasnej Anielki, miałaby nie potwierdzać panie Jedynaku szanowny i fachowy skoro sami autorzy filmu uprzedzili wcześniej w mediach, że na tym raporcie głownie oparli swój film???!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz