czwartek, 29 listopada 2012

PiS wysadził trotyl, PO rzeczywistość

Prawdę mówiąc (choć wstyd się przyznać) bardzo chciałbym widzieć minę tego kogoś ze „Szczujni Narodowej” , komu przypadł w udziale przywilej otwarcia koperty z wynikami badań opinii społecznej zamówionych w TNS Polonia*. Było to tuż po Brunonie K. (o nim wspomnę jeszcze) i Nicponiu i mieli święte prawo sądzić tam na Czerskiej, że  ich „ulubiona” partia oscyluje już na poziomie pięcioprocentowego progu wyborczego. Jednak, jak mawiali Rzymianie „Dura lex sed lex”. Widać sympatiami tej tak zwanej opinii społecznej rządza inne prawa niż prawo ul. Czerskiej 8/10 do satysfakcji z doskonale odwalonej roboty.
A teraz poważnie. Wspomniałem o Brunonie K. nie przypadkowo. Jeśli ktoś dokładniej zapoznał się z jego wypowiedziami  a nie tylko z gazetowymi interpretacjami jego zamierzeń, musiał być zdumiony, że człowiek mający tyle pretensji do Kaczyńskich chciał wysadzać nie Prezesa PiS tylko rządząca ekipę oraz panią HGW. Ale nie ma co się temu dziwić bo ów najpewniej wariat jest w swym myśleniu wyjątkowo racjonalny. I wyciągania wniosków powinni uczyć się od niego tacy intelektualiści jak choćby pan Ireneusz Krzemiński który cyklicznie  „uśmierca” PiS i nie może pewnie pojąc czemu „larwa tak się trzyma”. Racjonalność Brunona K. sprowadza się do tego, że będąc wkurzonym całokształtem spraw, które w jego mniemaniu nie idą jak należy nie udaje, że ciągle rządzi i chrzani wszystko co z rządzeniem się łączy tak mało przez niego ceniony Kaczyński tylko bardzo celnie identyfikuje naprawdę odpowiedzialnych za obecny stan rzeczy. Żeby nie było, metody, którymi chce czy tam chciał ich rozliczać racjonalnie ani tym bardziej dopuszczalne absolutnie nie są.
Oczywiście trudno powiedzieć czemu „Szczujnię Narodową” tak szybko spotkała taka niemiła niespodzianka. Myślę, że faktycznie, co wieściła zresztą niedawno pani Kublik wskrzeszając nawet w tym celu księdza Ryszarda Rumianka, Smoleńsk bardziej działa na korzyść niż szkodzi PiS-owi a PO… A PO musi liczyć na takie fajerwerki jak tekst Gmyza i otoczka wokół niego bo rzeczywistość działa zdecydowanie na niekorzyść rządu i rządzącej partii. Kiedy szum medialny jej nie zagłusza na plan pierwszy wysuwa się a to fiasko negocjacji w sprawie 300 czy tam 400 miliardów, a to kolejny stan przedzawałowy w służbie zdrowia oraz inne pomniejsze problemy i pomysły na ich rozwiązywanie. Choćby „rządowa rada ds. języka nienawiści” trącająca bolszewią tak, że bardziej już nie można. Kojarząca się z dawnymi „zaplutymi karłami reakcji” oraz „Teatrzykiem Trumanillo”. Myślę ponadto, że w najbliższej przyszłości do oceny rzeczywistości swój „kamyczek” dorzuci jeszcze kolega pana Grasia, pan Hajdarowicz pokazujący nam wolność prasy i słowa w wydaniu wczesnomongolskim.
Prawda jest taka, że jak obywatel czyta, iż szpitale odsyłają chore dzieciaki, które miały mieć pilne operacje bo się kończą limity albo o tym, że gdzieś tam pacjentów do specjalisty zapisuje się na rok 2020 to nie uspokoi go już prokurator Szeląg choćby nawet w tej intencji wykonał efektowny striptiz przed kamerami.
Oczywiście przez myśl mi przeszedł jeszcze jeden możliwy scenariusz. Ten mianowicie, że na Czerskiej pomyślano sobie, że wszystko idzie świetnie i tylko trzeba wroga przekonać, żeby gadał jak gada. I podsunięto dane pokazujące jakoby, że jednak trotyl ma działanie krótkotrwałe a zajmowanie się Smoleńskiem daje profity. Oczywiście ten scenariusz możliwy nie jest absolutnie gdyż wspomniana na początku TNS Polonia to żadna tam „dama lekkich obyczajów” nastawiona na to by zadowolić klienta i zaczynająca interesy od pytania „a co ma wyjść?”
Jednak jak jest przekonamy się gdy nam się trend ujawni. Chyba, że go „rządowa rada nienawiści” uzna za mowę nienawiści i nas przed nią zechce uchronić.
ps. Tradycyjnie też zapraszam do mojego tekstu, który odnosi się do spraw sto razy ważniejszych niż wszelkie "szczujnie", polityki i menażerie. Tu link:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz