piątek, 21 listopada 2014

Straszenie Polaków czyli Pani Kopacz, co panie nie powie….



„- straszenie Polaków nie jest metodą na przejęcie władzy” – powiedziała pani Ewa Kopacz, kiedy wreszcie, po paru długich  i gorących dniach dotarło do niej, że w Polsce dzieje się coś niepokojącego a ona, jakby nie było, stoi przecież na czele rządu.
Pominę w związku z wypowiedzią pani Kopacz niezwykłą łaskawość niezwykle surowych wcześniej wobec Kaczyńskiego i Millera komentatorów wobec horrendalnie niespójnej i głupiej wypowiedzi pani Premier. Rzekła ona „- Wykluczam możliwość powtórzenia wyborów. Apele, jakie wygłaszają w tej sprawie Jarosław Kaczyński i Leszek Miller, to herezje.” Po czym, uroczo acz stanowczo zaprzeczyła samej sobie dodając „ Politycy nie mogą decydować o tym, czy wybory są ważne, czy nie!
Jeśli zestawić to „Wykluczam możliwość…” mające się nijak do kompetencji pani Kopacz z „Politycy nie mogą decydować…” wychodzi naprawdę zabawnie. Gdyby po wymienieniu Kaczyńskiego i Millera pani Kopacz powiedziała choć „Politycy opozycji nie mogą…” spytałbym pewnie czemu akurat oni nie, ale nie miałbym w ogóle uwag do logicznej konstrukcji jej wypowiedzi. To byłby spójny przekaz.
Komentatorzy, chłoszczący Kaczyńskiego i Millera za „ignorancję” słowem nie wypomnieli pani Kopacz, że ona nie ma uprawnień by w tej konkretnej sprawie „wykluczać”. Może umknęło im jakoś, że pani Kopacz też jest politykiem. Zdarza się…
Mnie najbardziej rozbawiła główna (oczywiście w moim odczuciu) myśl, wygłoszoną przez panią Premier. Myśl, która określa zapowiadaną wcześniej zmianę koncepcji kierowania przez panią Kopacz rządem i Platformą z „Mama Polka” na „Mama się gniewa”. A może nawet „Mama może przyłożyć”.
Cóż mnie rozbawiło w tym zaciskaniu przez panią Kopacz pięści i warg? To przecież wcale nie jest zabawne. Przyznam uczciwie, że jak pani Kopacz powie, iż odrąbie każda rękę, podniesioną na władze, to odruchowo schowam dłonie do kieszeni.
Rozbawiło mnie to stwierdzenie, o „straszeniu Polaków”. straszenie Polaków nie jest metodą na przejęcie władzy”.
Mówi to polityk partii, która ze strachu, wzbudzanego w społeczeństwie, zbudowała najpierw trampolinę do władzy a później metodę na jej utrzymanie.
Wspomniana zmiana strategii i ta wypowiedź Kopacz pokazuje całkowitą impotencję PO jeśli chodzi o jakiś pozytywny przekaz adresowany do społeczeństwa. Po prostu inaczej nie potrafią. W sferze werbalnej oczywiście.
Bo tak poza nią widzimy, że na utrzymanie władzy maja chyba parę innych pomysłów.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz