Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samasłodycz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samasłodycz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 marca 2011

Spsiał ten świat, Jerzy drogi… (Samejsłodyczy)

Spsiał ten świat, Jerzy drogi, bez dwóch zdań. I pewnie temu Pan Bóg ewakuuje z niego tych, których najbardziej kochamy. Spsiał on i szkoda widać Bogu patrzeć i pozwalać na to, by tym, którym nie jest i nigdy nie było obojętne, serca od tego patrzenia pękały.

A widać, że nawet i przy jego wszechmocy nie zawsze udaje mu się zdążyć.

Spsiał ten świat, Jerzy drogi, i nadzieja pierwsza w tym, że tam, gdzie odeszli i dla nas miejsce się znajdzie blisko nich. Oni o to zadbają. A naszą sprawą jest by nic nie pokpić i zasłużyć na to, by się ich obecnością cieszyć.

A i to jest naszą sprawą by w tym spsieniu nie pomagać chociaż, jeśli sił w nas za mało by się temu postawić. Może za słabi jesteśmy albo zbyt gnuśni skoro psieje.

Ale z drugiej strony, Jerzy drogi, nie jest chyba tak źle. Wszak być nie może skoro potrafimy tak cenić a nawet darzyć przyjaźnią kogoś, kto był czy jest dla nas tylko ciągiem liter ułożonych w jakieś sensowne myśli.

I nie może być źle jeśli taki ból sprawia nam odejście kogoś, kogo nawet nie mieliśmy możliwości spotkać w rzeczywistym świecie. I jeśli zdaje się nam, że w takiej chwili ten spsiały i mało wart świat chwieje się w swych posadach.

Ludźmi tylko jesteśmy, Jerzy drogi, i miedzy nami często bywa, jak to miedzy ludźmi. Ale w takich chwilach warto pamiętać jak ważnym było i jest, gdy ktoś nas uczy jak w tych naszych ludzkich słabościach zachować człowieczeństwo. naszą rzeczą jest już tylko te nauki zapamiętać i przekazać innym.

Wiem, Jerzy drogi, jaki ciężar przygniata Cię teraz. Ale nie zapomnij, jak spora częścią tego ciężaru jest ta odpowiedzialność, jaka wraz z pamięcią na Tobie spoczywa. Bo twoją z obowiązku a naszą z szacunki i szczerych chęci, sprawą jest by to, co Samasłodycz przeciwko temu spsieniu zrobiła, nie poszło w niwecz tylko dlatego, że Bóg dał jej już od tego wolne.

Z szacunkiem i jak zawsze… Jerzy drogi.

rosemann